Wieczorna pętelka
-
DST
6.15km
-
Teren
4.50km
-
Czas
00:20
-
VAVG
18.45km/h
-
VMAX
31.00km/h
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Żeby się przewietrzyć na dobry sen. Rower po przeglądzie chodzi jak brzytwa, nowe klocki hamulcowe dostał :) Pogoda na Mazurach super!
Bobrowym szlakiem
-
DST
11.93km
-
Teren
10.00km
-
Czas
01:12
-
VAVG
9.94km/h
-
VMAX
36.00km/h
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pętelka dookoła jeziora. Gdyby nie to, że pomyliłem drogi nie byłoby o czym pisać. A tak - dodatkową atrakcją były chyba ze 2 kilometry prowadzenia rowerów przez teren, gdzie nie stanęła ludzka stopa ;)
Brzeg jeziora wygląda tak, jakby wpuścić brygadę pijanych drwali, pracujących na akord. Będę musiał tam się kiedyś wybrać piechotą...
Pętelka testowa "nowego" MTB
-
DST
6.70km
-
Teren
6.00km
-
Czas
00:38
-
VAVG
10.58km/h
-
VMAX
27.00km/h
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rower leżał sobie na ulicy duńskiego miasteczka. Dla zabawy ktoś skoczył mu na koło, łamiąc je. Zlitowałem się nad nim, rozebrałem do śrubki - i niewielkim nakładem kosztów wyszedł całkiem fajny rowerek z trzybiegową przerzutką planetarną SRAM. Z przodu hamulce cantilever - z nimi był największy kłopot - ukręcona śruba w piwocie spowodowała konieczność wymiany widelca :/
Na Mazurach zielono - po ostatnich deszczach wszystko rośnie jak głupie :) No i na drogach gruntowych się nie kurzy!
Do Piecek na lody....
-
DST
21.50km
-
Teren
6.00km
-
Czas
01:31
-
VAVG
14.18km/h
-
VMAX
43.00km/h
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka, której pretekstem było przetestowanie niedawno złożonego Holendra... Testy wypadły pomyślnie :)
Na Mazurach straszna susza - po przejeździe gruntowymi drogami rowery są szare od kurzu...
A to sprawca dzisiejszej eskapady...
Pies się potrzebował wybiegać...
-
DST
4.81km
-
Teren
4.81km
-
Czas
00:22
-
VAVG
13.12km/h
-
VMAX
33.00km/h
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
... i się wybiegał. Sarnę pogonił :)
Test licznika
-
DST
6.37km
-
Teren
4.00km
-
Czas
00:27
-
VAVG
14.16km/h
-
VMAX
39.00km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt SingleSpeed
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wzbogaciłem mojego singlespeeda o zakupiony w Lidlu licznik - i grzechem było nie przejechać się i go nie wypróbować.
Mazurska przyroda budzi się do życia - jest cały czas dość zimno, więc nie dzieje się to zbyt szybko, ale z ziemi wychodzi zielone, drzewa też wypuszczają to i owo...

Na próbę regulacji siodełka chińskim kluczem, który dostałem kiedyś z kompletem łatek spuśćmy zasłonę milczenia...
Swoją drogą to ciekawa koncepcja, żeby robić klucze z aluminium :)
Nasi tu byli... :(
Mijana po drodze leśniczówka.
Sprawca dzisiejszej eskapady - licznik z Lidla za 15 zł. Działa, tylko nie można kłaść go koło modemu GPRS, bo z miejsca zaczyna się jechać 99 km/h :)
"Naprawiona" wiejska droga. Naprawa polega na wysypaniu piachu z wywrotki i rozgarnięciu równiarką. Ta technologia w połączeniu z brakiem deszczu przez ostatnie trzy tygodnie daje efekt "pustynnej burzy" po przejechaniu każdego samochodu i wesołego grzęźnięcia koła na kilka centymetrów podczas jazdy rowerem...
Lód z mazurskich jezior zszedł ledwo dwa tygodnie temu...
The end.
Kilka spraw na mieście...
-
DST
21.30km
-
Czas
01:15
-
VAVG
17.04km/h
-
VMAX
38.00km/h
-
Sprzęt Mustang
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wypadałoby napisać, że to inauguracja sezonu... Ale nie do końca, bo wcześniej jednak trochę jeździłem, z naciskiem na trochę :)
W każdym razie jazda po Warszawskich ulicach po dwóch latach przerwy jest pewnym szokiem. Na szczęście pojawiło się trochę nowych ścieżek rowerowych:
No i nawet w środku miasta można zobaczyć takie obrazki:
Kilka obrazków z Odense...
-
Aktywność Jazda na rowerze

Od rana do 14:00 tą ścieżką przejechało prawie 5000 rowerzystów... W lutym...
Uliczny kompresorek...
Oznakowanie ścieżek rowerowych.

Ulica, na której mieszkał Hans Christian Andersen.





